Przerwa w bieganiu nie jedno ma imię. 

Życie biegacza jest piękne tak długo dopóki możemy biegać, problem pojawia się wtedy, gdy zmuszeni jesteśmy wziąć chwilowy rozbrat z bieganiem. 

Przerwa w bieganiu to dla wielu z nas prawdziwe wyzwanie, a dla mnie to próba charakteru.

Nie przez przypadek chce opisać ten stan, bo obecnie jestem po operacji łękotki i chce pokazać jak sobie radzić podczas takiej długiej przerwy, co począć, i jak sprawić by po jej zakończeniu chciało nam się wrócić do sportu. 

Najczęstszym powodem przerwy jest kontuzja, i przeważnie przychodzi ona w nieodpowiednim momencie. Mamy już zaplanowane starty, rozpoczęliśmy przygotowania, a tu nie możemy biegać. Ja swoją złapałem podczas ostatniego tygodnia przygotowań w St.Moritz w Szwajcarii gdzie wychodziłem na prostą przed maratonem w Berlinie.

Naturalną reakcją jest złość i gniew, który odczuwają nieraz nawet nasi najbliżsi. Dopada nas przygnębienie. Zaczynamy rozmyślać co źle zrobiliśmy że nas dopadła właśnie teraz, właśnie nas.

Osobiście się zastanawiałem dlaczego ja i dlaczego w tym momencie, jak już za kilka tygodni miałem pobiec w pierwszych moich eliminacjach do Mistrzostw Świata Master, a tu taki pech. Ale teraz wierze że to było po coś.

Na szczęście pauzując nie musimy od razu szukać wizyty u psychoterapeuty. Spokojnie, przerwa w bieganiu to nie materiał na depresje i inne zaburzenia afektywne. Przy odpowiednim nastawieniu można z niej wyjść jeszcze silniejszym!!

Hmm ale ktoś zapyta, a jak się nie ma takiego nastawienia?? Jak nasza dotychczasowa motywacja spadła z braku treningu i równa się zero!! Jak obrócić wszystko żebyśmy poczuli radość i sens w to co robimy?

Na początku musimy szybko zaadoptować nową sytuacje. Robimy plan działania:

⁃ konsultujemy to z trenerem (jeśli mamy)

⁃ -i biegniemy do Fizjo, a jeśli sytuacja wymusza to lekarz specjalista.

I wtedy szukamy innej aktywności którą pomoże nam być nadal fit. Robimy plan treningów, zapisujemy( to pozwoli nam na kontrolowanie nas samych).

Ja osobiście już na drugi dzień po operacji rozpocząłem rehabilitacje i wykonywałem ćwiczenia które miały na celu wzmocnienie mięśni nóg, wszystko oczywiście za przyzwoleniem i pod opieką fizjoterapeuty . Już same kilkanaście minut takich ćwiczeń pozwoliło mi na optymizm i nadzieje że wrócę do biegania jeszcze silniejszy.

Podczas kontuzji mamy duży wachlarz możliwych aktywności. 

Biegacze mogą pracować nad stabilizacją, wzmocnieniem brzucha, grzbietu i innych mięśni głębokich. Do tego dochodzi rolowanie i rozciąganie na które zawsze nam brakuje czasu podczas biegania. To są rzeczy które nie lubimy robić jak biegamy lub nie starcza nam czasu. A teraz właśnie możemy się skupić na tym co zawsze było zaniedbane.

Jest bardzo dużo form fitnessu nie zależnych od naszej przypadłości i kontuzji ze w danym momencie będziemy mogli coś robić i ćwiczyć.

Jak się okazało że przez 6 najbliższych miesięcy nie będę mógł biegać!!!

….to po chwilowej „zadumie i szoku” rozpocząłem szukać pozytywów, aby nadal utrzymać swój stan motywacji. 

Już po kilku tygodniach rehabilitacji wszedłem na rowerek stacjonarny, który jest lekkiem na nie jedną kontuzje. To forma ćwiczeń gdzie możemy rozpocząć wypracowywać sobie wydolność która później pomoże w początkowym treningu biegowym. Następnym sposobem jest bieganie w wodzie z pasem wypornościowy jak i samo pływanie.

Osobiście mam jakiś „uraz” do pływania hehehe i nie granę się do tego jak do biegania lub rowera ale próbuje to robić co dwa- trzy dni i próbuje aby poprawić przy okazji technikę pływania którą wykorzystam w przyszłości przygotowując się do Ironmana.

A jeśli kontuzja dopadła nas teraz w okresie zimowym to znajdź sobie pozytyw w tym że nie musisz wychodzić w deszcz, wiatr i mróz na trening ale w ciepłym przygotowujesz się do biegania. Sauna, jacuzzi, siłownia i basen okazują się wtedy zbawieniem i dobrym zakątkiem do treningów. 

Pamietajmy że wykonując każdy rodzaj rehabilitacji i ćwiczeń fitness jest to forma treningu zastępczego i uzupełniamy stracony czas od biegania.  

Musze dodać że okres w jakim muszę walczyć z rehabilitacja to chyba najlepszy czas, ponieważ wchodząc w nowy rok wstąpiłem do grupy społecznościowej Bootcamp Postanowienia Noworoczne i będąc tam i czytając posty ludzi i robiąc różne ćwiczenia i zadania uświadamiam sobie że mam tak dużo do zaoferowania rodzinnie, sobie i że właśnie teraz mogę więcej niż przed kontuzją. Muszę przyznać ze w sierpniu i wrześniu bardzo mocnych argumentów potrzebowałem aby się zmobilizować i ze przeżywałem ciężkie chwile. Ale teraz czuje się jakbym był nowo narodziny po dawce double expresso!!!

Następna pozytywna rzecz to że od grudnia porzuciłem wszystkie potrawy mięsne,rybne oraz nabiał, jajka i ograniczyłem prawie do zera węglowodany. Oczywiście nie muszę dodawać że cukry także. Moje odżywianie skierowałem mocno pod surowe zdrowie oparte na 80% świeżych warzyw. Owoce także ograniczone.

Aby ograniczyć ilość posiłków do trzech oraz rozpocząłem prace mentalna ze swoim mózgiem którego mam nadzieje ze już w które zawładnie i to ja będę kierował nim, a nie on mną i moim ciałem. Już widzę postępy i myśle że właśnie taka praktyka mentalna poprowadzi mnie do rozwoju osobistego i osiągnięcia moich postanowień i planów oraz zrealizowania marzeń.

Ale wracając do biegania i tematu kontuzji to przede wszystkim nie możesz zapomnieć że jesteśmy biegaczami, a przestój to tylko stan przejściowy. Trzymaj dietę, rozmawiaj o bieganiu na grupach, planuj starty. Potraktuj przerwę jako próbę charakteru, który w bieganiu jest równie ważny co wydolność.

 

Biegaczem się jest a nie bywa. Tego nie zmieni żadna przerwa w bieganiu. 

Chris Wiciak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: