Hamstring injuries…

Miałem opublikować opis mojego pierwszego obozu biegowego w Szklarskiej Porębie ale niecały tydzień po powrocie do domu uczestniczyłem  w biegu na 10k w Battersea Parku i spotkała mnie rzecz której biegacz obawia się najbardziej to kontuzja 😦

Kontuzja mięśnia dwugłowego uda ( musculus biceps femoris )-

Mięsień dwugłowy, położony z tyłu uda, to jeden z najważniejszych dla biegacza mięśni. Do jego funkcji należą m. in. prostowanie w stawie biodrowym oraz zginanie kolana, więc podczas biegu pracuje zarówno podczas przenoszenia nogi do przodu, jak i tylnego wahadła. Regularnie poddawany obciążeniom, może w pewnym momencie odmówić współpracy. Pierwsze dolegliwości pojawiają się zazwyczaj w trakcie biegu lub bezpośrednio po nim. Ból najczęściej występuje w połowie drogi między biodrem a kolanem, lub bezpośrednio pod pośladkiem i wynika z naciągnięcia lub przeciążenia.

IMG_5858

Kontuzja polegająca na naderwaniu mięśnia dwugłowego uda jest bolesna. Najczęściej przydarza się ona sportowcom trenującym sporty szybkościowe lub siłowe. Zdarza się gdy wykonuje się dosyć szybki ruch ze sporą siłą, np. wyskok, start do biegu, może się również przytrafić w trakcie gwałtownego zbiegania ze stromego zbocza lub w wyniku potknięcia, czy upadku, przy jednoczesnym mocnym naciągnięciu nogi. Prawdopodobieństwo naderwania jest większe przy niedostatecznie rozgrzanym i rozciągniętym mięśniu. Podstawowym sposobem leczenia są zimne okłady i przyjmowanie leków przeciwzapalnych w postaci tabletek lub maści. Zaniedbując rehabilitację ból może nam dokuczać nawet przez kilka miesięcy.

……………………… przeniosę sie najpierw w czasie wstecz do tygodnia w którym wróciłem z obozu biegowego.

Wiec po przyjeździe do Londynu miałem dzien wolny od treningu ale umowa z trenerem była że ten tydzień trening bedzie trochę lżejszy i nie będziemy nadwyrężać mojej nogi oraz damy odpocząć dla organizmu.
Ponieważ w nadchodząca sobotę zaplanowałem ze pobiegnę 10k w biegu w Battersea Park wiec jednostki treningowe otrzywiscie sie odbywały ale nie na takich obrotach jak tydzień wcześniej we Szklarskiej, chodź powiem ze miałem jeden trening w czwartek z szybkimi interwałami.
Niby zwykły kontrolny bieg na 10k ale chciałem go pobiec w czasie średnim 3:35-3:38min/km co dało by mi nowy PB ale zrobilbym następny mały krok do przodu w przygotowaniach oraz w mojej głowie zagościło by potwierdzenie ze rozwój nadal jest i jest dobry.
Naprawdę tego tygodnia czułem sie bardzo dobrze i naładowany straszna energia z obozu czułem moc w nogach i w głowie i wiedziałem ze mogę pobiec naprawdę szybko na zmęczonych nogach ktore przebiegły dużo km w górach tydzień wczesniej.
Obawiajac sie kontuzji mięśnia ktory juz mi dokuczał od ponad dwoch tygodni umówiłem wizytę z fizjo aby odprężył mi mięśnie i założył taśmy i żebym spokojnie pobiegł te 10k.
Wizyta miała byc w piatek wieczorem ale z różnych przyczyn odbyła sie w sobotę wcześniej rano od 5:50am a bieg miałem o 8:30am Wiec sporo czasu aby sie przygotować.
Zabieg fizjo trwał 90min i czułem sie po nim zrelaksowany i bez żadnych oznakow bolącej nogi.
Jednakże wracając od fizjo w drodze na bieg  poczułem sie nie za dobrze i rozbolał mnie żołądek,  i mi bliżej byłem miejsca biegu tym gorzej sie czułem :-(. Na miejsce przyjechaliśmy ( po drodze zabrałem kolegę ktory tez biegł tego dnia) 15min do startu, trochę mało ale szybko odebrałem numer i ledwo zdążyłem do WC. Tak sie źle poczułem ze musiałem wymiotować !!!!!  Ale pozbierałem sie w miarę i prędko na rozgrzewkę, zrobiłem kilka szybkich przyspieszeń pobiegałem kilka minut ale żołądek jak to po …skurcze czułem.
Ale cóż biegniemy…. stanąłem w pierwszej lini oczywiście jak to Ja więcej ambicji niż umiejętności heheheh i start i poszli.
Według umowy pierwszy km miał być na bardzo spokoju wolno  3:50-3:55min/km i następne dwa miałem lekko przyspieszyć na 3:45min/km ale jak to przy starcie poszedłem z flow i trzymałem sie czołówki, pierwsza 10tka .
Po 500m pierwszych lekko zwolniłem zobaczyłem ze biegnę 3:20 . Ale trzymam miejsce i cisne, mijam pierwszy km 3:31min/km jest źle za szybko….próbuje lekko zwolnić dobiega do mnie dwóch młodych gości 20-25 lat i trzymam sie ich ….
drugi km 3:45min/km wolniej ale czuje nie za dobrze w żołądku i zaczyna mi sie odbijać . Dobiegamy na 3km łapie sie za brzuch i pierwsze zwątpienie czy wytrzymam. Nagle dobiega do nas jeden koleś w moim wieku…..
 ( tez młody hehehe) i powoli wyprzedza, moja reakcja jest natychmiastowa łapie sie i gnam z nim i zostawiamy tych dwóch młodzieniaszków. Próbuje wyrównywać oddech spoglądam na puls ( mam pas założony ) pokazuje mi 155bpm czyli wszystko w porządku przy takiej szybkości to niskie, mijamy 4km pokazuje ponownie 3:33min/km dobre przyspieszenie, równo biegniemy krok w krok dobiegamy do 5k połowa dystansu zegarek pokazuje 3:42min/km czas 18min2sek, zaczynam przyspieszać mysle sobie chodź miałem po 6km ale dobrze mi sie oddycha nie czuje wcale zmęczenia.
Widzę ze pan z boku łapie sie za mna i trzyma, dobiegam do 6km zegarek pokazuje 3:31min/km , mówię sobie pięknie a jeszcze przyspiesze po 8km , biegnę takim tempem Jeszcze chwile i nagle czuje jak mi sie mięsień dwugłowy uda zaczyna naciągać w lewej nodze, myśle kurwa nie teraz ….
próbuje zapomnieć ze coś mnie boli, lekko  krzyknąłem jak go poczułem i zwolniłem delikatnie, gość wyrównał sie ze mna popatrzył na mnie, ja tylko kiwnąłem głowa ze Ok i biegniemy, cały czas lekko go czuje ale tak go czułem nieraz w Szklarskiej na podbiegach jak przyśpieszałem i biegłem z bólem i wytrzymywałem. Wiec teraz biegnę dalej dobiegamy do 7km spoglądam i jest wolniej 3:45min/km
Wiec nie czekając przyspieszam i mowię sobie w duchu to tylko 3km szybko i meta…biegnę następne prawie pół km i nagle czuje silny ból ponownie w udzie ale tym razem szarpie i kuje tak mocno ze łapie sie tylko za mięsień zaczynam krzyczeć!!! Gość obrócił głowę zapytał czy Ok, próbuje jeszcze biegnąc ale nie daje rady!!!
Zatrzymuje zegarek- to tez ważne hehehe. I staje. Krzyknąłem tylko do niego run , run fucking run!!!!
Schodzę na bok, bardzo wolno bo ból jest straszny !!!!! Zatrzymuje sie próbuje ściskać i masować mięsień ale tak mocno boli ze nie mogę za bardzo iść…podchodzi do mnie jeden gość i pyta czy pomoc , odpowiadam  że dam radę, bardzo wolnym krokiem podażam do mety gdzie jest punkt medyczny.
….okładam się lodem i czekam na Bartka aż dobiegnie do mety. On tego dnia też biegł na PB swoje i zrobił to 39min34sek jak się nie mylę, ostatnie 100m probowałem go dopingować aby chłop wykręcił jak najlepszy swój czas.
Gratulacje dla niego, jest mocny i robi dobre postępy.
Wróciłem do domu lekko podenerwowany  ponieważ po pierwsze biegło mi się naprawdę dobrze i miałem siły aby przyśpieszyć na ostatnich dwóch kilometrach!!!
sytuacja ale już w domu powoli zaczałem rozumieć źe nie będzie moim problemem że nie pobiegnę za dwa tygodnie w pół maratonie w Reading ale mój wielki bieg maraton w Bostonie może stanać pod znakiem zapytania!!!!!!
Więc natychmiast z kontaktowałem się z  moim fizjo Robert Wrona( uratował mnie kiedyś przed Tokyo)   oraz poszukałem ultrasounografu aby zrobic scan miesnia.
IMG_5762
Pierwsze zdjecie pokazało duże zniszczenie połaci mięśniowej i naderwanie mieśnia i lekarz ortopeda powiedział że daje mi 50% że się wyleczę na Boston Marathon!!!!!!!!!!
W  tym dniu zostało równo 5 tygodni do biegu.
zalecił natychmiastowe wizyty u fizjoterapeuty na zabiegach jontoforezy, ultra dzwieki, pole magnetyczne oraz naświetlanie Bioptron Light Therapy System.
Więc pognałem na te wszystkie zabiegi z dnia na dzień.
Dowiedziałem się żeby utrzymać kondycje ćwiczy się bieganie w wodzie z pasem wypornosciowym (aqua running), oczywiście udałem się już po dwóch dniach na basen olimpijski 50m i pomimo że ludzie spogladali co ja robie to biegałem nie zwracajac na nich uwage. Godzina biegania naprawde dała mi w kość. Ale przy następnej wizycie dowiedziałem się że to za szybko na takie harce nawet we wodzie!!!!! Dostałem ultimatum że albo bede odpoczywał całkowicie i nie obciażał mięśnia przez najbliższe 14 dni albo nie pobiegam sobie dłużej niż 6 czy 8 tygodni!!!!!!!!
Wiec dostosowałem się do zaleceń i pomimo wielkich chęci nie obciażam w cale mieśnia.!!!
Ustaliłem cały program wszystkich tygodni aż do maratonu jak bede ćwiczyć i zamierzam się tego trzymać. Bardzo obawiam się że jednak nie pobiegne w Bostonie ponieważ noga nadal boli pomimo że robione mam zabiegi dzień w dzień, dużo mi pomagaja i Pan Wrona staje na uszach aby mnie wyleczyc do takiego stanu abym mógł przynajmniej jakoś ukonczyc ten bieg który jest mi niezmiernie potrzebny do Majora a to bedzie 5 ty juz i tylko zostanie New York Marathon do którego już się zakwalifikowałem i pobiegne na poczatku listopada.
Dwa dni temu ponowiłem badanie ultrasounografem i zrobiłem scan ponownie i z opisu wynika że jest duża poprawa w odbudowie mięśnia ale nie pokoi mnie cały czas nieustajacy ból w okolicach pòł dupka gdzie znajduje sie przyczep mięśnia dwugłowego. Obecnie naświetlam się 30min każdego dnia aby ból ustał!!!!!!!
IMG_5616IMG_5829
Pod koniec miesiaca Marca mam kolejna wizytę umówiona u ortopedy w Piatek u Dr.K.Gryglicki a następnego dnia wylatuje do Polski aby  jeszcze innym okiem zbadali mnie mój fizjo z obozu Lukasz Pawik oraz wizyta u następnego specjalisty który ma pomóc w dalszej rehabilitacji.
Jak widać postanowiłem że uczynnie wszystko aby się wykurować do maratonu i spróbować ten piekielny dystans pokonać pomimo że nie było mi dane tym razem dobrze się przygotować.  Ale teraz nie chodzi mi o czasy jakimi miałem pobiec ale chodzi mi i zależy abym w ogóle mógł uczestniczyć w tym najstarszym i historycznym Maratonie w Bostonie, to już 121 edycja  wyścigu!!!!!!!
Po mimo że jestem bardzo podłamany sytuacja w jakiej się znalazłem to musze powiedzieć że bede walczył do ostatniego dnia wyścigu 17th Kwiecień aby stanać na starcie!!!!! Wiem że jak się bardzo chce to się to dostaje i ja też tak bedę miał.
WALCZE DALEJ I SIĘ NIE PODDAJE !!!!!!
Chris Wiciak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: