Thursday 8.01

Dzis był taki dzień ze od razu jak wstajesz czujesz ze bedzie super i z optymizmem schodzę na dół z sypialni i zaczynam żyć :-))
…rano 5.40am 6stka Widera , dopiero początki bo to dzień czwarty ale mięśnie brzucha zaczynam odczuwać:-))

Dzis cały dzień zastanawiałem sie jak pobiec w najbliższym sobotnim biegu, jaka obrać taktykę bo w zeszłym roku bieg ukończyłem ale poległem z taktyka i ostatnie dwa kilometry umierałem i brakowało mi siły fizycznej w nogach!!
Poprostu był to mój taki pierwszy bieg i pierwsze 3km pobiegłem jak wariat za kumplem który biegł juz 5raz!!
Jesli chodzi o zawody to jest to 3G Series Run o długości 10,5km , może nie długi ale haczyk jest taki ze bieg odbywa sie totalnie „off road” w lesie po bagnach, błocie i PPD górkę!! Momentami trzeba sie wspinać bo mie da sie wbiec na gore.
Po 10km jestes totalnie przeniknięty, w błocie i totalnie wykończony.

Wiec mysli mi Sue kłębiły w głowie aby obrać jak najlepsza taktykę i poprzez to poprawić swoj czas z poprzedniego biegu.
Musze dodać ze smaczku mi dodaje ze w tym roku wystartuje razem z moja Żona :-)) , bedzie to juz drugi raz kiedy startujemy razem, ponieważ w grudniu przed światami brałyśmy razem udział w biegu 11,5km ulicznym ale z tego 5km było bardzo pod górkę.
Ukończyłem z czasem 50min a żona z 1.02H
Bardzo dobrze biegło mi sie z myślą ze Żona biegnie tez ze mną, chociaż ze Kasia biegnie innym tempem i nie biegniemy kolo siebie ale jej obecność jeszcze bardziej mnie mobilizuje w czasie biegu. Wiec jej obecność i uczestnictwo w sobotnich zawodach jeszcze bardziej mnie cieszy i dodaje energi.

Dzis obawiałem sie tego biegu ponieważ wczoraj na treningu strasznie cieżko mi sie biegło a byl to spokojny trening 8km w tempie wolnym 4.50min/km ale na 4km strasznie mnie zatkało a po 5km myślałem ze bede wymiotował ale koncentracja zebranie mysli i dobiegłem do końca ale byłem naprawdę zmęczony, troszkę zaniepokojony moja dyspozycja.

Dlatego dzis z duża uwaga podeszłem do treningu ponieważ miałem wykonać 8km w 4.50min/km a pozniej ostatnie 4km w tempie 4.20min/km co dla mnie to juz naprawdę robi sie szybko :-))
Jesli to by miało byc wczoraj to bym nie wykonał tego interwału ale dzis był inny dzień i od ranna to czułem wiec musze powiedzieć ze pobiegłem dzis z lekkością i po 8km przyspieszyłem według umowy o 30sek i tylko pierwszy kilometr był trudny ale pozniej na 11km i 12km jeszcze bardziej przyspieszyłem i biegłem w tempie 4,15min/km – prawde mówiąc nie powinnienem tego robic tylko trzymać sie zakładanego treningu ale przed sobota chciałem troche wiecej z siebie dać.
Jutro dzień wolny od biegania ale rano Waider i wieczorem ide na Gym aby troche wzmacniać swoje mięśnie i lekki fitnes nie zaszkodzi.
Ciężarów wielkich nie dźwigam aby nie przybrać zadusi na masie co pozniej może przeszkodzić mi w bieganiu.
Wiec siłownia tylko 2-3 razy w tygodniu ale tylko na wzmocnienie mięśni i rozciągnięcie ciała.

Jutro Friday wiec za duzo ludzi nie bedzie bo zaczynaja weekend wiec bedzie luz :-))

Miłego
Chris Wiciak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: